Isuzu d-max

2018 Przegląd Isuzu D-Max LS-T: Testy terenowe sprawdzone!

Nowa generacja przetworników marki Isuzu, montowanych w Tajlandii od 2002 roku, otrzymała nazwę D-MAX. Na rynku australijskim jest dostarczany jako Holden Rodeo, aw Wielkiej Brytanii - jako Isuzu Rodeo. Japońska firma opracowała ten pełnowymiarowy pickup z aktywnym udziałem amerykańskiego koncernu General Motors. D-Max jest zbudowany na nieco zmodernizowanej platformie TF poprzednich pickupów Isuzu.

Kabiny - jednoczęściowa kabina regularna, półtora wydłużona kabina i podwójna kabina załogowa, a także wersja z całkowicie metalowym nadwoziem. Zwykły kabinowy pokład płaski.

D-Max jest naprawdę przystojny. Nowoczesne kształty kabiny, modne "dwupiętrowe" reflektory, masywny chromowany kenguryatnik (opcjonalnie), szerokie koła, wyrazisty kaptur i fałszywa kratka nadają jej elegancki wygląd. Krótko mówiąc, sylwetka japońskiego pikapa okazała się bardzo nowoczesna i interesująca.

Samochód trzyma się prosto, przede wszystkim dzięki niezależnemu przedniemu zawieszeniu. Tylne zawieszenie wykonane jest zgodnie z tradycyjnym schematem Pikapovsky: sztywna oś ze sprężynami jest solidną i niezawodną konstrukcją.

Salon ascetyczny, ale złożony dość wysokiej jakości. Zamiast oddzielnych siedzeń przednich, Isuzu ma jednoczęściową kanapę, sądząc po liczbie pasów, trzyosobowej. Z tyłu przedniej sofy D-Max odchyla się tylko do przodu - nie można regulować kąta nachylenia. Jednak jedyna pozycja z tyłu jest wybierana dość optymalnie.

Poduszki powietrzne, elektryczne szyby, centralny zamek, radio, podgrzewane siedzenia - w Isuzu D-Max niestety to wszystko nie jest, nawet za dodatkową opłatą.

Ubóstwienie D-Maxa nie wpłynęło zbytnio na łatwość lądowania kierowcy i ergonomię jego miejsca pracy. Kierownica jest dostosowana do kąta kolumny. Recenzja jest doskonała.

Panel przedni jest prosty i zwięzły. Jest tylko to, czego nie można zrobić bez tego. Proste odpowietrzniki, najprostszy regulator klimatu i minimalny "luksus" w postaci przycisku klimatyzacji. Wszystko to wykonane jest z jasnoszarego plastiku z czarnymi wstawkami.

W trybie normalnym D-Max ma tylko napęd na tylne koła. W trudnych warunkach drogowych - na przykład na śniegu lub błotnistym podkładzie - jednym kliknięciem przycisku można podłączyć przednią oś. Jest sztywno połączony, nie ma centralnego dyferencjału. Przerwij, aby przejść do trybu "4x4" nie jest konieczne. Wystarczy, aby samochód poruszał się równomiernie i prosto z prędkością nie przekraczającą 100 km / h. Proces łączenia przednich kół zajmuje około pięciu sekund - jego zakończenie sygnalizowane jest przez żarówkę na desce rozdzielczej. W przypadku napadów na poważne tereny, lepiej zatrzymać się z wyprzedzeniem i zmniejszyć bieg. W podróży nie można tego zrobić.

W trudnym terenie, na drodze z dużymi dziurami, kopcami i dołami Isuzu cicho, cicho, bez zbędnych szarpnięć i drgań. Duży prześwit pozwala D-Maxowi czuć się jak król na drogach.

Od 2005 r. Tajlandia oferuje nową wersję D-Max Rodeo z napędem na wszystkie koła i nową generacją turbodiesel o mocy 3,0 litra R4 16V (146 KM). W wersji 8-zaworowej, silnik rozwija 131 KM.

Ponadto dostępna jest bardziej przystępna wersja z 2,5-litrowym turbo diesel R4 16V (79 KM) i napędem na tylne koła. Opcjonalny zdejmowany twardy wierzch do zabudowy. Wersje z silnikami benzynowymi od 2005 r. Są zwalniane.

Dodaj komentarz